Cudowne fale zdrowia
Pacjentka przez kilkanaście lat ciężko chorowała na astmę. Jej stan pogarszał się niemal z dnia na dzień. Lekarze nie byli już w stanie jej pomóc. Kobieta dwa razy próbowała popełnić samobójstwo. Pewnego razu przyjechała do lecznicy dr. Falkowskiego w Warszawie.
„Duszności zaczęty ustępować już po 2 tygodniach” – wspomina dr Falkowski. Po 10 zabiegach kobieta została zupełnie wyleczona.
Magnetoterapia jest łagodniejszą odmianą akupunktury. Dr Stefan Falkowski szczególnie poleca tę metodę leczenia osobom, które boją się nakłuwania igłami. Skuteczność tej metody ocenia się na 80-90 proc. Można ją stosować w połączeniu z farmakoterapią, co przy niektórych rodzajach chorób daje jeszcze lepsze efekty.
Przyklejanie w niektórych punktach ciała kuleczek magnesu ma takie samo działanie jak wbijanie w nie igieł. A czas pobudzania owych punktów jest znacznie dłuższy. Chory chodzi z przyklejonymi do skóry magnesami przez 2-3 dni. Po kilkudniowej przerwie zabieg powtarza się.
Magnes, który leczy
Magnetoterapia po latach prób jest wprowadzana do powszechnego lecznictwa. Jest to metoda z pogranicza medycyny naturalnej i tradycyjnej, klinicznej. Aparaty do jej stosowania mamy również w Polsce. Specjalizujący się w magnetoterapii dr Stefan Falkowski jest z wykształcenia psychiatrą. Od dawna leczy akupunkturą, a od ośmiu lat stosuje także tę metodę.
„Zachwianie naturalnych procesów w organizmie – mówi – spowodowane jest słabym ukrwieniem komórek. Działanie pola magnetycznego polega nawet najdrobniejszych naczyń krwionośnych, zwiększeniu szybkości przepływu krwi przez naczynia włosowate, a tym samym dotlenieniu. Żeby ustąpił ból, należy na pewien czas zablokować komórki. W innych chorobach, jak w depresji, powinno się je pobudzić.”
Zalety i wady
W magnetoterapii najlepsze wyniki osiąga się w leczeniu reumatyzmu, nerwic, nikotynizmu, ale także alergii, bólów i stanów zapalnych kręgosłupa, otyłości, alkoholizmu, migreny, astmy, kataru siennego oraz wrzodów żołądka i stanów zapalnych skóry. Tą metodą obniża się także poziom cholesterolu we krwi. I jeśli nie zawsze da się pacjenta do końca wyleczyć, to można u niego przynajmniej zahamować rozwój choroby.
Działaniu pola magnetycznego nie powinny poddawać się osoby z wszczepionymi rozrusznikami serca, po przebytych zawałach i z płytkami metalowymi w organizmie. Wszyscy inni, nawet w celach profilaktycznych, mogą z tej terapii korzystać.
Dr Falkowski przestrzega przed noszeniem wszelkich biostymulatorów, jak bransoletki, pierścionki czy opaski, reklamowanych często jako sposoby na obniżenie na przykład ciśnienia lub leczenie bezsenności.
„Pamiętam pacjentkę – mówi lekarz która po kilku dniach noszenia bransoletki mającej podnieść jej ciśnienie, zemdlała na ulicy. Działanie łańcuszka jeszcze bardziej ciśnienie obniżyło.”
Energia z kosmosu
Badania nad wpływem pól magnetycznych na organizm człowieka prowadzone były w Stanach Zjednoczonych i dawnym ZSRR, a zapoczątkowały je, podobnie jak w przypadku aurikuloterapii, o której pisaliśmy w sierpniowym numerze, loty kosmiczne.
W przestrzeni międzyplanetarnej natężenie pola magnetycznego jest o wiele niższe niż na Ziemi. Konieczne więc stało się zastosowanie pola magnetycznego dla ochrony załóg statków kosmicznych i stworzenie im warunków umożliwiających przeżycie.
Dziś już nikt nie wątpi, że magnetoterapia ma naukowe uzasadnienie. I jeśli nawet nie wszystkim ta metoda leczenia pomoże, to na pewno, jak udowodniono, nie spowoduje żadnych skutków ubocznych.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.